Friday, 18 May 2012

Falstart Jagiellonii

20.02.12 23:43

fot. Maciej Gilewski.

Nie tak z pewnością wyobrażał sobie debiut w roli trenera Jagiellonii Tomasz Hajto. Jego drużyna zasłużenie przegrała w Kielcach z Koroną 0:2, a katem okazał się debiutujący w rozgrywkach Łukasz Jamróz.

Wszyscy z nadziejami ale i z pewną dozą niepewności oczekiwaliśmy na pierwszy tegoroczny występ podopiecznych trenera Tomasza Hajto, który biorąc pod uwagę potencjał drużyny zapowiadał bardzo ofensywne ustawieniu zespołu tak też zrobił, wystawiając do gry zaledwie trzech nominalnych obrońców, w tym dwóch debiutantów - Lukę Gusicia i Pawła Nowotkę. Rzeczywiście zdawało to egzamin podczas zimowych sparingów, jednak Korona w poniedziałkowy wieczór zawiesiła poprzeczkę dużo wyżej.

Początek spotkania wyglądał tak, jakby nasi zawodnicy spotkali się chwilę przed nim po raz pierwszy. Od początku nie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce, o rozegraniu ataku nie było mowy, bo momentami nie potrafili nawet wyjść z własnej połowy. Za to słynąca z twardej, a czasami ostrej gry Korona od początku narzuciła swój styl, po stracie piłki szybko przechodziła do pressingu i wyprowadzała groźne akcje, co jakiś czas siejąc popłoch w naszym polu karnym. Pomimo tego po 20. minutach utrzymywał się bezbramkowy wynik a wówczas to Żółto-Czerwoni przeprowadzili dwie akcje, z których przynajmniej jedna powinna zakończyć się bramką.

W 21. minucie doskonale z prawej strony na wysokiego Grzegorza Rasiaka dośrodkował Tomasz Frankowski, ten ładnie wszedł między dwóch obrońców, jednak głową uderzył zbyt anemicznie by zaskoczyć Zbigniewa Małkowskiego. Chwile później doskonałą akcją po zagraniu Niki Dzalmidze popisał się Franek, który minął rozgrywającego ostatni mecz w barwach Korony Hernâniego, niestety jego strzał w ostatniej chwili przyblokował Pavol Staňo i skończyło się na rzucie rożnym.

Niestety to było wszystko na co było stać nasz zespól przed przerwą i ponowie wiatr w żagle złapała Korona, która po pół godzinie gry objęła prowadzenie. Z lewej strony boiska dośrodkował Paweł Golański, kryjący Łukasza Jamroza Luka Gusić pozwolił mu na dziesiątym metrze przed bramką przyjąć spokojnie piłkę, odwrócić się i strzelić obok interweniującego Grzegorza Sandomierskiego. Wydawać by się mogło, że lepszego debiutu w ekstraklasie 22-letni wychowanek Korony nie mógł sobie wymarzyć. Jak się okazało 11. minut później mógł. Po dośrodkowaniu Aleksandara Vukovicia pojedynek główkowy z Thiago Cionkiem i Grzegorzem Rasiakiem wygrał Brazylijczyk Hernâni, Sandomierski co prawda zdołał odbić futbolówkę przed siebie, jednak wprost pod nogi niepilnowanego Jamroza, który z najbliższej odległości po raz drugi wpakował piłkę do bramki. I właśnie dwubramkowym prowadzeniem zakończyła się pierwsza połowa tego meczu.

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:0 (2:0)
bramki:
Jamróz 30, Jamróz 41
Korona Kielce: Małkowski - Malarczyk, Hernâni, Staňo, Golański - Korzym (90. Łuczak), Vuković, Jovanović, Sobolewski (82. Gołębiewski), Kiełb - Jamróz (68. Lech).
Jagiellonia Białystok: Sandomierski - Kupisz (85. Arłukowicz), Cionek, Gusić, Nowotka - Makuszewski, Tymiński, Burkhardt (66. Ćetković), Dzalamidze - Frankowski (72. Pawłowski), Rasiak.
Żółte kartki: Jovanović, Golański - Rasiak, Frankowski, Kupisz, Tymiński, Cionek.
Sędziował: Marcin Borski (Warszawa).
Widzów: ok. 4000

jagiellonia.pl

 

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011