Friday, 18 May 2012

Seniorzy wymagają więcej

28.11.10 11:13

Tomasz Rogowski (po lewej) i Bogusław Bogacewicz.
Sędziowie mistrzostw w Choroszczy.

Tomasz Rogowski, sędzia z Warszawy, który każdego roku przyjeżdża na zawody w Choroszczy jest zdania, że małe miasteczko na Podlasiu jest stolicą młodzieżowego badmintona. Organizatorzy wyspecjalizowali się w organizacji młodzieżowych imprez.

Jesteś w Choroszczy już czwarty raz. Jak oceniłbyś zawody z perspektywy czasu. Czy coś się zmienia? Jaki jest poziom gry, organizacji, sędziowania? Czy można to ocenić?
Przy turniejach juniorskich jest trochę trudniej jesli chodzi o ocenę. Poziom przygotowania i sędziowania bardziej jest zauważalny i do oceny przy zawodach seniorskich. Nie chciałbym deprecjonować rozgrywek juniorskich, ale seniorzy stawiają sędziom jednak troszeczkę wyższą poprzeczkę.

Dlaczego?
Są bardziej dociekliwi i wymagający. I to jest większe wyzwanie dla sędziego prowadzić takie zawody. Sama magia nazwy turnieju robi swoje, ale częśto jest też, że poziom gry w zawodach juniorskich jest wysoki, więc i wymagania sędziowskie są wyższe.

Jesteś praktycznie na każdych zawodach w ramach mistrzostw Polski. Jak oceniłbyś ich poziom. Nie można już "pożyczać" zawodników, stąd startuje mniej klubów. Jak to się ma do badmintona jako dyscypliny?
Na pewno jest zdrowiej, jeśli chodzi o tę sytuację "pożyczania" sobie zawodników. Zawodnik powinien grać w zespole, w którym się wychował. To jest odzwierciedlenie siły danego klubu. To co miało miejsce wczesniej było działaniem pod wynik w drużynówce, ale czy było dobre dla rozwoju dyscypliny? Chyba nie. Teraz jest zdrowiej.

Zapytam teraz o Choroszcz. Czy można powiedzieć, że jest to stolica juniorskiego i młodzieżówego badmintona. To jest już trzecia impreza juniorska z rzędu w Choroszczy, a czwarta w ostatnich latach.
Myślę, że jeśli chodzi o drużynowe mistrzostwa i te konkretnie to kwestia rozbija się o finansowanie. Te zawody nie są specjalnie finansowane przez centralę badmintona i chwała organizatorom w Choroszczy, że potrafią udźwignąć ten ciężar na własnych barkach.

Czy mistrzostwa drużynowe sa potrzebne?
Oczywiście. Myślę, że jest to dobra impreza, która ma swoją specyfikę. Widzieliśmy to wczoraj, bo jeden z faworytów tych zawodów przegrywał po dwóch grach 0:2 jednego z najlepszych zawodników. Pozostali zawodnicy wzięli jednak ciężar gry na siebie, wyrównali i wygrali. To mistrzostwa drużynowe i specyfika tej rywalizacji opiera się na drużynie. To bardzo ważne również dla zawodników.

Badminton to gra drużynowa czy indywidualna?
Zdecydowanie indywidualna. Świadczy to choćby o ilości zawodników startujących indywidualnie, ale jak widać gra w drużynie też się liczy.

not. ps

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Imprezy - Badminton

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011