Monday, 21 May 2012

Cardinals nadal w czołówce

26.10.10 00:14

Podczas minionego weekendu zawodnicy Cardinals Białystok rywalizowali w Radomiu podczas następnych dwóch kolejek bowlingowej 2 ligi. W ciągu dwóch dni rozegrali oni 12 pojedynków z czego połowę wygrali, co dało też im dało utrzymanie pozycji vice lidera końcowej klasyfikacji po 3 kolejkach.

Rywalizacja w Radomiu przebiegała pod dyktando iście spartańskich warunków jakie panowały na torach tamtejszej kręgielni. Po pierwszej kolejce rozegranej w Łodzi, każdy zespół liczył chyba na poprawienie wyniku i marsz w górę ligowej tabeli. Niestety rzeczywistość okazała się bardziej brutalna. Bardzo ciężkie smarowanie zaserwowane przez gospodarzy zawodów, odcisnęło duże piętno na wynikach osiąganych przez wiele zespołów.

Drużyna z Białegostoku sobotnie zmagania rozpoczęła od wyraźnej porażki z zespołem IPCCI z Warszawy, 608 do 700. O dalszym występie i osiąganym wyniku na tych zawodach, decydowało smarowanie z którym bardzo duża liczba graczy nie potrafiła sobie w żaden sposób poradzić. Słabe występy były przeplatane lepszymi. Dużym łupem okazało się okazałe zwycięstwo białostoczan nad liderami tabeli z Łodzi czyli ŁKB Łódź, 614:537. W końcowym rozrachunku może ono być bardzo cenne. Jednak pomimo tych zwycięstw i zakończeniem sobotniej serii 6 gier z bilansem 3-3, to na pewno gra pozostawiała wiele do życzenia. Najlepszym zawodnikiem w sobotę w białostockim zespole był Krzysztof Popławski ze średnią ponad 171 pinów, a najsłabszym zaś Timoszuk Kamil ze średnią jedynie 140 pinów na grę.

W niedzielny poranek wszystkie zespoły ponownie stawiły się w komplecie na radomskiej kręgielni aby rozegrać trzecią serię spotkań. Mając w pamięci warunki jakie panowały dzień wcześniej, każdy starał się już na rozgrzewce dostosować tak swój rzut aby spadało jak najwięcej kręgli. Dla zespołu z Białegostoku udało się to na tyle dobrze, że już w swoim pierwszym niedzielnym pojedynku zagrali oni drużynowo swój najlepszy mecz. Wygrali oni z ekipą z gospodarzy z Radomia 733:658. Największa w tym zasługa Wojtka Kuca, który rozegrał wtedy swoją najlepszą grę w ciągu tych dwóch dni zapisując na swoim koncie 241 zbitych pinów. Niestety tuż potem Cardinals musieli poczuć gorycz porażki, i to takiej porażki jaka smakuje najgorzej czyli takiej na własne życzenie. Na ich drodze stanął zespół lidera z Łodzi, który przez cały mecz gonił wynik i w końcu dopiął swego. Gdy mecz zbliżał się do końca w ostatniej serii rzutów wystarczyło aby któryś z zawodników z Białegostoku oddał dwa równie celne rzuty i to by tak na prawdę zapewniło kolejne 3 punkty do ligowej tabeli. Niestety jednak żaden z graczy nie stanął na wysokości zadania i 15-pinowa porażka stała się faktem.

Na szczęście udało się białostoczanom odkuć się na dwóch zespołach z Warszawy, które po pojedynkach z Cardinals odchodziły z niczym. Smak całej kolejki popsuła na pewno graczom z Białegostoku porażka na zakończenie, która jak się też okazało pozbawiła Cardinals na pozycję lidera. Podsumowując jednak te dwa dni to trzeba przyznać że bilans 6 zwycięstw i 6 porażek w ciągu tych dwóch dni mógł przynieść znacznie więcej szkód. Tymczasem białostoczanie są na pozycji vice lidera i mają tylko jeden wygrany mecz straty do fotelu lidera. Na osłodę póki co zostaje najwyższa średnia na grę całego zespołu ze wszystkich występujących w tej lidze.

Szczegółowe wyniki

Kolejne dwie kolejki odbędą się w Warszawie, na początku przyszłego roku.

kt

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011