Tuesday, 22 May 2012

Porażka Lowlandersów

21.05.11 22:11

W rozegranym w sobotę meczu szóstej kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I) drużyna Dom-Bud Kraków Tigers pokonała Lowlanders Białystok 32:16. Dla białostoczan była to piąta porażka.

Planowane na 15:00 rozpoczęcie meczu pokrzyżowała burza i nawałnica, która zawisła nad Krakowem. Zespoły wybiegły na boisko Juvenię dopiero, ponad dwie godziny później, po tym jak minęły regulaminowe 30 minuty od ostatniego pioruna. Dodatkowo murawa wymagała szybkiej konserwacji – osuszenia, szczególnie w miejscach gdzie wymalowane musiały zostać linie.

Rozgrywane w ekstremalnych warunkach spotkanie w pierwszej połowie było bardzo wyrównane. Jako pierwsi punktowali gospodarze po pierwszym, z trzech tego dnia, przyłożeniu biegowym ich rozgrywającego Filipa Mościckiego. Jeszcze przed przerwą, grający z meczu na mecz coraz lepiej białostoczanie zdobyli przyłożenie i na przerwę zespoły zeszły przy wyniku remisowym.

W trzeciej kwarcie przestał funkcjonować atak przyjezdnych a w formacji ofensywnej krakowian prym zaczął wieść running back Dawid Rechul. Białostoczanie nie mogli znaleźć recepty na jego doskonałe biegi. Trzecią część gry okrasili zdobyciem 16 punktów z rzędu. W odpowiedzi drużyna z Podlasia zdobyła tylko jeden touchdown i przed ostatnią kwartą krakowianie prowadzili ośmioma punktami.

Kropkę nad i w czwartej kwarcie postawił Mościcki niwecząc nadzieje gości na wygranie tego spotkania. Po czterech godzinach walki poprzedzonych dwoma godzinami oczekiwania Tygrysy odniosły zasłużone zwycięstwo 32:16. Po 21:00, w świetle reflektorów, zespoły opuściły murawę.

Na pochwałę zasługuje postawa obu drużyn. Mimo mocnych przesłanek niewskazujących na to, że mecz może w ogóle może się rozpocząć drużyny cierpliwie czekały do pierwszego gwizdka, a po nim zagrały z pełnym zaangażowaniem i poszanowaniem rywala.

- Był to mecz jakiego w historii mojej przygody z futbolem nie pamiętam. Spotkanie obfitowało w mnóstwo dziwnych zdarzeń: ulewa, osuszanie boiska, druga połowa przy sztucznym oświetleniu, dużo kontuzji, olbrzymia liczba przewinień. Wspomnieniami cofnęło mnie to do 2007 roku, gdy Tygrysy zaczynały istnienie futbolowe - powiedział po meczu Michał Truszkowski, prezes Dom-Bud Kraków Tigers. – Przed nami teraz bardzo ważny mecz z Jastrzębiami z Gdyni. Seahawks to jeden z naszych głównych konkurentów w walce o czwarte miejsce premiowane awansem do play-off. Czeka nas bardzo duże wyzwanie sportowe, ale i logistyczne. Nie tylko dlatego, że Kraków i Gdynię dzieli ponad 630 kilometrów – dodał Truszkowski.

- W drugiej kwarcie byliśmy na wysokiej fali, dlatego żałowaliśmy, że pierwsza połowa zakończyła się. W drugiej połowie to oni zdominowali mecz. Nasz atak się zablokował a obrona przestała funkcjonować – skomentował mecz Rafał Bierć, prezes Lowlanders Białystok.

W ofensywie Tygrysów wyróżnili się Dawid Rechul, Filip Mościcki i Krzysztof Chrzanowski. Dobrze zagrali też Tomasz Wełna i Piotr Jaszczyński. Obaj wystąpili na nietypowej dla siebie pozycji – w linii ofensywnej. Dodatkowo, skutecznie zagrali w drugiej linii obrony.

Wśród pokonanych najjaśniejszymi postaciami byli running backowie Michał Maksimowicz i Vadim Sikorski. Obaj popisywali się efektowymi i finezyjnymi, nierzadko okraszanymi przeskakiwaniem rywali.

Swój kolejny mecz ligowy Tygrysy rozegrają 28 maja w Gdyni. Rywalem w meczu, którego stawką może być awans do play-off, będzie drużyna Seahawks Gdynia. Tego samego dnia Lowlanders w ważnym dla układu dolnej części tabeli meczu podejmą beniaminka – Bielawa Owls.


Dom-Bud Kraków Tigers – Lowlanders Białystok 32:16 (8:0, 0:8, 16:8, 8:0)

I kwarta

8:0 przyłożenie Filipa Mościckiego po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Dawid Rechul)

II kwarta
8:8 przyłożenie Tomasza Zubryckiego po 15-jardowej akcji po podaniu Damiana Kołpaka (podwyższenie za dwa punkty Vadim Sikorski)

III kwarta
14:8 przyłożenie Filipa Mościckiego po 25-jardowej akcji biegowej
16:8 dwa punkty za obrony Tigers po błędzie Lowlanders przy akcji powrotnej po wykopie
18:8 dwa punkty dla obrony po powaleniu rozgrywającego gości w jego polu punktowym
24:8 przyłożenie Krzysztofa Chrzanowskiego po 25-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego
24:16 przyłożenie Macieja Maksimowicza po 50-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Maciej Maksimowicz po podaniu Damiana Kołpaka)

IV kwarta
32:16 przyłożenie Filipa Mościckiego po 26-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Dawid Rechul)

 

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011