- Turniej uważam za udany. W finale zabrakło nam doświadczenia. Zespół z Łukowa jest bardziej ograny. Grał już na wielu turniejach ogólnopolskich. A dla nas to tak naprawdę dopiero druga gra turniejowa - powiedział po meczu finałowym Stanisław Niedbała, trener Dwójki Łomża i organizator. - Zabrakło tego ogrania w finale, ale ja się bardzo cieszę z osiągniętego wyniku, bo moje dziewczęta w większości trenują dopiero trzeci rok, a zawodniczki z Łukowa mają już za sobą sześć lat treningu. Tę różnicę udało nam się prawie zniwelować, a zabrakło nam takiego boiskowego cwaniactwa i może w końcówce trochę sił. Ale ogólnie bardzo udany start.
- Mecz finałowy był bardzo ciekawy i trzymał w napięciu do końca. Zwycięstwo przechodziło z jednej streony na drugą, do przerwy łomżanki były lepsze, ale na koniec to my cieszyliśmy się z wygranej. Jednak uważam, że pojedynek był bardzo wyrównany - mówił z kolei Jerzy Kożuch, trener Dwójki Łuków. - Poziom wyrównany, przed meczami trudno było wskazać jednoznacznie zwycięzcę. Dużo grania, bardzo fajna atmosfera. Mam nadzieję, że za rok tu przyjadę i zagram w turnieju 3-dniowym, bo takie są plany. Ja podchodzę do tego typu turniejów jako przerwynika w mozolnym treningu. Oczywiście zarówno zawodoniczki jak i trenerzy przeżywają to. Taki turniej pokazuje i weryfikuje w jakim miejscu jesteśmy, czy gramy tak jak powinniśmy. Jest dużo materiału do analizy. Być może za jakiś czas się spotkamy i zobaczymy, kto lepsze wnioski wyciągnął i lepiej pracował - powiedział Kożuch.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy