Tuesday, 22 May 2012

Bez wsparcia miasta nie dadzą rady

24.06.11 14:07

Zespół białostockiego Biatransu szykuje się do nowego sezonu koszykarskiego. Nie wiadomo jednak jeszcze w której lidze zagrają bialostoczanie. Czy będzie to II liga czy zaplecze ekstraklasy? Jest jednak jeszcze czarny scenariusz. O najbliższej przyszłości jedynego w stolicy Podlasia profesjonalnego klubu męskiej koszykówki rozmawiamy z jego szefem i głównym sponsorem Kamilem Chwiedosikiem.

W której lidze zagracie w nowym sezonie? Coraz częściej mówi się o tym, że zobaczymy was na zapleczu ekstraklasy?
Praktycznie jest to jeszcze możliwe, ale z każdym dniem szanse na to maleją. Aby zagrać w pierwszej lidze musimy wykupić dziką kartę, a to znacznie pomniejszy planowany na nowy sezon budżet. To kwota rzędu stu tysięcy złotych, które musielibyśmy odprowadzić do Polskiego Związku Koszykówki. Tylko wsparcie naszego miasta na takim samym poziomie, na jakim wspomagane były przed spadkiem z I ligi Żubry Białystok zapewniłoby nam odpowiedni do tej klasy rozgrywkowej budżet.

Jakie to były pieniądze?
Były to kwoty rzędu 190 tysięcy na pół roku. Gdybyśmy otrzymali finansowanie z miejskiej kasy na podobnym poziomie z pewnością białostoccy kibice koszykówki mieliby możliwość oglądania naszej drużyny w mocnym składzie na na zapleczu ekstraklasy. Póki co nie wiemy jeszcze na jakim poziomie będzie wsparcie miasta..

Co w sytuacji jeśli nie będzie finansowania na takim poziomie? Wystartujecie oczywiście w drugiej lidze.
Nie jest to jeszcze do końca przesądzone. Koszty utrzymania drużyny, nie uwzględniając nawet wynagrodzenia zawodników, są bardzo zbliżone. Nie chcemy z miasta pieniędzy na wypłaty dla koszykarzy. Potrzebujemy wsparcia właśnie w kwestii kosztów organizacyjnych. Na poziomie II ligi są to kwoty rzędu 25 tysięcy złotych na rundę. Dla porównania bielski Tur, który od kilku lat wystepuje na tym poziomie rozgrywek otrzymuje z kasy miasta 100 tysięcy złotych na sezon.

Czyli może nie być w ogóle Biatransu w II lidze?
Posiadamy budżet większy niż w poprzednim sezonie, jednak koszty uczestnictwa w II lidze są niemal dziesięciokrotnie wyższe niż w trzeciej, w której graliśmy w poprzednim sezonie. Do zamknięcia naszego budżetu brakuje około 25 tysięcy. Jeśli pozyskamy tą kwotę wystartujemy w rozgrywkach.

A jeśli nie uda się jej pozyskać i kiedy musicie zamknąć budżet?
Staraliśmy się przez ostatnie tygodnie pozyskać sponsorów na grę w pierwszej oraz w drugiej lidze. o ile w przypadku I ligi niektóre firmy były zainteresowane współpracą, o tyle żaden ze sponsorów nie wyraził akcesu do współpracy na poziomie drugiej ligi. Nie oszukujmy się, rozgrywki drugoligowe to jest bardzo słaby produkt marketingowy, a koszty organizacyjne zbliżone do wyższych lig. To jest właśnie ten paradoks. Natomiast jeżeli chodzi o kwestie zamknięcia budżetu to mamy czas do 30 czerwca, który jest ostateczną datą złożenia aplikacji o grę do Polskiego Związku Koszykówki.

Jeszcze wiosną mieliśmy nadzieję, że po upadku białostockiej koszykówki to właśnie Biatrans będzie nową jakością i w tym sezonie idealnie uzupełni lukę powstałą po spadku Żubrów. Wygląda na to, że nie jest tak różowo?
Moje zaangażowanie zarówno finansowe jak i organizacyjne, a także wyśmienita atmosfera w drużynie doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy teraz. W tym miejscu jednak nieodzowną rolą jest istotne wsparcie miasta. Dzieje się tak w całym naszym kraju i nie ma ośrodka, w którym seniorska koszykówka na poziomie drugiej czy pierwszej ligi byłaby w stanie utrzymać się tylko przy udziale sponsorów komercyjnych. Udział miast wszędzie jest znaczący. Najlepszym przykładem są dużo mniejsze od Białegostoku Bielsk Podlaski czy Siedlce.

W takim razie do której ligi trener Kujawa przygotowuje zespół?
W czerwcu kończymy okres roztrenowania. Przygotowania do nowego sezonu mają sie zacząć w połowie sierpnia. W chwili obecnej w sferze przygotowań są jedynie plany obsadzenia poszczególnych pozycji i rozmowy z zawodnikami. Cieszę się, że drużyna i trener wykazują ogromne zrozumienie sytuacji i zminimalizowali maksymalnie swoje oczekiwania finansowe. Jest to grupa naprawdę oddanych koszykówce ludzi, którzy wspólnie tworzą bardzo dobrą atmosferę w szatni. Co więcej do wpisania się w nasz kolektyw akces złożyli inni zawodnicy wywodzący się z Białegostoku, a grajacy w wyższych ligach w poprzednim sezonie. To jest tylko dowodem na to, że białostocka koszykówka jest w stanie sama się odrodzić.

W takim razie, gdy zespół zgodnie z planem będzie musiał rozpocząć przygotowania, może okazać się, że nie będzie miał do czego się przygotowywać?
Jest to jak najbardziej możliwe, ale to czarny scenariusz. Wierzę, że nasze aplikacje do miasta będą pozytywnie rozpatrzone, a pieniądze uzyskane z miejskich dotacji pozwolą na kontynuowanie dalszej drogi do odrodzenia białostockiej koszykówki. To kwestia kilku najbliższych dni.

 

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Wiadomości - Koszykówka
Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011