Tuesday, 22 May 2012

EuroBasket U18 - Bezwzględni Hiszpanie

30.07.11 21:55

W drugim półfinałowym starciu los skojarzył ze sobą drużyny Hiszpanii oraz Turcji. Zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego już przed mistrzostwami byli typowani na faworyta do mistrzostwa. Turcy zaś w trakcie imprezy wyrośli na jedną z największych niespodzianek i zaskoczenie. Tak więc zapowiadała się niezwykle zacięta walka.

Hiszpanie mieli jednak inne plany co do tego spotkania. Od samego jego początku narzucili swój styl gry jakby przestraszonym rangą tego meczu Turkom. Gracze znad Bosforu zupełnie nie przypominali zespołu, który potrafił we wcześniejszych meczach zaskakiwać, a momentami wręcz zachwycać swoją grą. Ich akcje były jakby w zwolnionym tempie, a na dodatek nie były kończone celnymi rzutami. W pierwszej kwarcie meczu Turcja miała zaledwie 18 procent rzutów za dwa punkty i 28 procent z dystansu. Hiszpanie natomiast grali szybko z pomysłem. W ich zagraniach nie było żadnej przypadkowości, a piłka krążyła po zawodnikach z zaplanowanym rytmie. Po tak rozegranych akcjach piłka często lądowała w koszu. Wynik pierwszej kwarty wygranej przez Hiszpanów 19:5 mówił wszystko.

Druga ćwiartka nie zmieniła zbytnio obrazu gry ponieważ podopieczni Luisa Guila w dalszym ciągu prowadzili swoją grę w tempie zupełnie niedostępnym tego wieczora dla Turków. Nawet wejście jak zwykle z ławki Kenana Sipahiego, który został już przez wszystkich okrzyknięty największym objawieniem mistrzostw, nie zmieniło oblicza spotkania. Wypracowywane kolejne wolne pozycje do rzutów hiszpańskiej maszyny były seryjnie zamieniane na punkty. Po niecelnych rzutach zaś w wielu przypadkach następowało ponowienie akcji. W pierwszych 20 minutach Hiszpanie zebrali aż 30 piłek przy zaledwie 13 przeciwników z czego aż 17(!) w ataku. Nic więc dziwnego, że Hiszpanie po pierwszej połowie prowadzili już różnicą 24 punktów nie pozostawiając żadnych złudzeń kto jest bliżej finałowej rozgrywki. Najskuteczniejszym zawodnikiem Hiszpanii był Josep Perez z dorobkiem 7 oczek, a trzech jego kolegów miało na swoim koncie 6 punktów.

15-minutowa przerwa pomimo wielkich chęci Turków nie zmieniła realnego obrazu gry. Hiszpanie w dalszym ciągu nie pozwalali się zbliżyć do siebie na mniej niż 20 oczek i kompletnie kontrolowali ten mecz. Na każdą udaną akcję Turcji, której zdarzało się to w drugiej połowie trochę częściej, zawsze następowała riposta Hiszpanii. Szkoleniowiec Hiszpanii z każda kolejną minutą dawał też odpoczywać swoim podstawowym graczom, którzy musieli oszczędzać siły na niedzielne finałowe spotkanie. Turcja także pogodzona z losem przegranego tego meczu oddała pole i oszczędzała siły przed meczem o brązowy medal. Hiszpanie byli w tym spotkaniu lepsi w praktycznie każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła - punktach, zbiórkach, asystach, a nawet stratach. Przy takich statystykach nic więc dziwnego że Hiszpania wygrała ten mecz aż 77:54.

Hiszpania - Turcja 77:54 (19:5, 21:11, 15:13, 22:25)
Hiszpania:
Diez 16, Redondo 11, Perez 10, Fernandez 8, Olaizola 7, Torrent 6, Hernangomez 6, Suarez 6, Medori 3, Sanz 2, Gomez 2
Turcja: Tuncer 15, Altunbey 10, Candan 7, Sipahi 5, Calban 4, Eroglu 3, Geyik 3, Tekin 3, Dokuyan 2

Kamil Timoszuk

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Wiadomości - Koszykówka
Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011