Tuesday, 22 May 2012

EuroBasket U18 - Brązowa Turcja

31.07.11 17:45

Po emocjach związanych z meczem Polaków na parkiet wyszli zawodnicy, którzy w tegorocznych mistrzostwach byli największą niespodzianką. Drużyny Turcji oraz Włoch zmierzyły się ze sobą w meczu o brązowe medale młodzieżowych Mistrzostw Europy. Przed rozpoczęciem tych mistrzostw mało kto się spodziewał, że takie drużyny dotrwają do tego etapu.

Stawka tego meczu w początkowych jego momentach zdecydowanie przeszkadzała obydwu zespołom ponieważ miały one problem z trafieniem do kosza. Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobył Magrini po szybkim indywidualnym wejściu pod kosz w kontrataku. Ten sam zawodnik powtórzył ten manewr chwilę później, a po poprawce kolegi z zespołu za 3 punkty Włosi wyszli na 6-punktowe prowadzenie. Turcy podobnie jak w meczu półfinałowym kompletnie nie radzili sobie w obronie i przede wszystkim ataku. Mnóstwo ich akcji wyglądało tak jakby były kompletnie improwizowane, a większość rzutów oddawanych z przypadkowych pozycji. Taka gra bardzo odpowiadała Włochom, którzy zbiórki po niecelnych rzutach potrafili zamienić na punkty. Kiedy po jednej z takich akcji Włosi prowadzili już 16:6 turecki szkoleniowiec poprosił o przerwę na żądanie. Nie wybiło to jednak z rytmu Włochów, którzy po powrocie na parkiet trafili po raz kolejny za 3 punkty. Wystarczyła jednak chwila aby Turcy ze znacznym wykorzystaniem Ramazana Tekina zmniejszyli swoje straty do zaledwie 3 oczek na półtorej minuty do końca pierwszej kwarty. Kilka nieudanych akcji z obydwu stron sprawiło, że po 10 minutach Włosi wygrywali 21:19.

W drugiej odsłonie gry na boisku pojawił się Amedeo Della Valle czyli gracz bez którego Włosi paradoksalnie grali najlepszą koszykówkę. Nie zagrzał jednak miejsca na parkiecie ponieważ przebywał na nim zaledwie 2 minuty. Jego koledzy z zespołu radzili sobie jednak całkiem nieźle ponieważ po rzucie za 3 punkty Imbro Włosi prowadzili już 30:25. Bardzo dobrymi zagraniami pod kosz Włosi uaktywnili także swojego środkowego Tessitoriego, który kończył swoje akcje z powietrza. Pomimo, że przewaga punktowa Włochów nie przekraczała jeszcze 10 punktów to Turcy wyglądali jakby nie byli w stanie tego odrobić. I tak też było do końca tej kwarty, po której wynik brzmiał 41:32 dla Włochów.

Na drugą połowę Turcy wyszli z nowa energią do gry i wiarą w to, że ich pościg za rywalami może okazać się skuteczny. Występujący w białych strojach Turcy potrzebowali niecałych 6 minut aby zbliżyć się do Włochów na odległość jednego punktu. Bardzo dobre zawody rozgrywali niscy zawodnicy reprezentacji znad Bosforu. To dzięki ich szybkiemu wyprowadzaniu piłki do kolejnych ataków padały kolejne łatwe punkty. 7 z nich w tej części gry zdobył Ahmet Tuncer. Włosi mieli spore kłopoty w walce pod koszami gdzie Turcy zaczęli bardzo zacieśniać szyki obronne i zamykać drogę do kosza swoim rywalom. Dzięki trafieniu w ostatniej sekundzie trzeciej kwarty Gaspardo Włosi tracili do Turków przed ostatnią częścią gry tylko jeden punkt.

Ta jednak była przez długi czas prawdziwym strzeleckim popisem włoskich zawodników. Dzięki 10 punktom z rzędu już na początku tego czasu gry Włosi odskoczyli swoim rywalom na 9 oczek. Do świetnych strzelców za 3 punkty dołączył jeszcze Gaspardo, który raz za razem trafiał z wolnych wypracowanych pozycji przez Włochów. Kiedy wydawało się, że spotkanie jest już rozstrzygnięte Turcy nie wiadomo już który raz podczas tych mistrzostw zaliczyli kolejną punktowa serię. Jej zwieńczeniem był rzut równo z końcem czasu na rzut Erulku, który wyprowadził jego zespół na 3-punktową przewagę na 40 sekund do końca spotkania. Po dwóch celnych rzutach wolnych Włochów Turcy oddali niecelny rzut i kontratak wyprowadzali włosi. W tym jednak momencie kapitalnym blokiem pod koszem popisał się Eroglu w efekcie czego Włosi musieli się ratować faulami. Skutecznie wykonywane rzuty wolne przez graczy znad Bosforu i niecelny rzut rozpaczy Włochów dał brązowy medal Turkom. Pomimo tego, że były to medale z najmniej cennego kruszcu to radość wśród zawodników była nie mniejsza niż po zdobyciu złota. Jeszcze przez kilka minut trwało oblewanie się wodą, ściskanie, a nawet bieganie niektórych zawodników ze swoimi trenerami na plecach i rękach.  To wszystko widzieli Włosi, którzy drugi mecz z rzędu przegrali w tak dramatycznych okolicznościach.

Włochy - Turcja 65:69 (21:19, 20:13, 9:19, 15:18)
Włochy:
Veccia 14, Imbro 13, Tessitori 12, Magrini 10, Gaspardo 6, Pascolo 5, Fallucca 3, Giovara 1, Chillo 1
Tucja: Erulku 12, Tuncer 10, Sipahi 8, Candan 8, Dokuyan 8, Tekin 8, Geyik 7, Eroglu 5, Altunbey 3

Kamil Timoszuk

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Wiadomości - Koszykówka
Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011