Monday, 21 May 2012

EuroBasket U18 - Sensacyjna porażka Polski

29.07.11 19:18

Najważniejszym dniem ćwierćfinałowych zmagań był pojedynek polskiego zespołu z drużyną Włoch. Kiedy okazało z kim zmierzą się Polacy wszyscy byli zadowoleni z takiego rozstrzygnięcia. Kiedy pojawiła się informacja, że w drużynie przeciwnika nie zagra ich najlepszy strzelec Amedeo Della Valle tym bardziej optymizm wzrósł. Nie oznaczało to jednak już wygranego meczu.

Polacy musieli do tego spotkania podejść tak samo skoncentrowani jak do każdego innego, a być może nawet jeszcze bardziej. To między innymi w meczu z Chorwacją nie wystąpił u przeciwnika ich najlepszy zawodnik ale nie przeszkodziło to w wygraniu przez ten zespół meczu. Podobnie do tego spotkania przystąpili też Włosi czyli bez obaw i kompleksów. Pomimo, że praktycznie na każdej pozycji Polski zespół miał lepszego gracza to ich włoscy odpowiednicy w początkowych fragmentach spotkania dawali sobie świetnie radę. Po rzutach Gaspardo za 2 punkty i Veccia za 3 Włochy przegrywały tylko 5:6. Polacy w pierwszych minutach starali się grać jak najwięcej pod kosz rywala. Tam po kilku słabszych meczach Przemek Karnowski starał się nękać rywali. Jeśli nie robił to on to jego niżsi koledzy penetrowali tą strefę. Dało to efekt w postaci prowadzenia 9 do 5 po 5 minutach gry. Nie przeraziło to jednak Włochów. Ich spokojna i konsekwentna gra poparta dobrą skutecznością rzutów z gry sprawiła, że po rzucie Tessitoriego z boku boiska wygrywali oni 12:11. Polacy byli tym faktem wyraźnie zaskoczeni. Po pierwszej kwarcie to goście prowadzili różnicą 2 punktów.

Drugą odsłonę gry nie mający kompletnie nic do stracenia Włosi rozpoczęli tak samo dobrze jak i pierwsze 10 minut. Tessitori w dalszym ciągu był najgroźniejszym zawodnikiem i to on rozpoczął tą część gry od swego kolejnego trafienia. W odpowiedzi swojego drugiego kosza uzyskał Mateusz Ponitka, który tego wieczora nie był tak widoczny. Trener Szambelan starał się co chwila robić jakieś roszady w składzie lub też ustawieniu. Nie funkcjonowało to jednak w sposób co najmniej zadowalający. Po kolejnym rzucie Włochów z dalekiego półdystansu ich przewaga wzrosła już do 8 oczek, 25:17. Najgorszy z punktu widzenia Polaków był fakt, że na każdy ich nowy pomysł Włosi mieli bardzo dobrą odpowiedź. Poza tym bardzo słabo grała polska ławka rezerwowych, która w pierwszej połowie zdobyła zaledwie 2 punkty przy aż 20 Włochów. W poczynania Polaków zaczęła się wkradać duża nerwowość spowodowana uciekającymi już na ponad 15-punktową odległość przeciwnikami. Pierwszą połowę spotkania zakończył niecelny rzut Mateusza Ponitki. Schodząca do szatni reprezentacja Polski przegrywająca z Włochami 20:36 miała o czym myśleć w przerwie spotkania.

Elementów do poprawy w grze polskiej drużyny było w drugiej połowie bardzo wiele. Pierwsze akcje trzeciej kwarty nie wskazywały jednak na to aby ta sztuka się tego wieczora udała. Włosi zaczęli od udanych akcji pod koszem swoich wysokich zawodników. Z biegiem jednak kolejnych minut coraz agresywniejsza obrona polskiego zespołu zaczęła przynosić coraz wymierniejsze efekty. Do gry włączyła się także w dużej mierze wrocławska publiczność, która wspierała koszykarzy gromkim dopingiem. Podopiecznym trenera Jerzego Szambelana udało się nawet zniwelować straty już do 11 punktów. W tym jednak momencie ostudził zapały Polaków rzutem za 3 punkty Imbro. I bliżej było końca meczu tym więcej nieprzemyślanych decyzji, bezsensownych rzutów i kompletnego braku wsparcia ze strony ławki trenerskiej oraz rezerwowych. Podsumowaniem tej kwarty na pewno mogła by być akcja kiedy to po stracie Polaków poszła szybka kontra, a w niej akcję wsadem zakończył Chillo i był przy tym jeszcze faulowany. Zarówno wynik 29:51 przed decydującymi 10 minutami jak i też sam obraz gry w tym spotkaniu dawał bardzo małe nadzieje na cudowną odmianę w tym meczu.

Potrzeba było prawdziwego koszykarskiego cudu aby udało się odwrócić losy tego spotkania. Niestety taki cud nie nastąpił. Pomysłem opiekuna polskiej kadry koszykarzy na ten czas gry była agresywna obrona na całym boisku i wymuszanie błędów przeciwnika. Niestety takie granie w dużej mierze było powodem kolejnych strat lub też łatwych punktów włoskiego zespołu. Po kompletnie bezbarwnej końcówce meczu, która wpasowała się idealnie w całe to spotkanie, Polska przegrała z Włochami 52:70. Takim oto sposobem polscy reprezentanci są jak na razie sprawcami największej sensacji na tych mistrzostwach do lat 18.

Polska - Włochy 52:70 (11:13, 9:23, 9:15, 13:19)
Polska:
Karnowski 14, Ponitka 11, Michalak 9, Koelner 7, Niedźwiedzki 7, Gielo 2, Szymkiewicz 2
Włochy: Imbro 17, Monaldi 16, Chillo 14, Tessitori 9, Pascolo 7, Veccia 3, Gaspardo 2, Magrini 2

Kamil Timoszuk

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Wiadomości - Koszykówka
Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011