- Nie jestem chuliganem - mówi dla Sportowego Podlasia Rapucha, który twierdzi na dodatek, że sprawa jego osoby w wypowiedziach trenera to temat zastepczy. - To wymówka. Trener nie wiedział pewnie co powiedzieć dziennikarzom po ostatnim meczu - mówi Rapucha.
Zawodnik zapowiedział, że pod wodzą Sinielnikowa nie zagra już w Turze i poszuka nowego pracodawcy. Do Żubrów równiez nie wróci.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy