Po wtorkowym spotkaniu trener białostoczan Michal Probierz złożył dymisję z funkcji szkoleniowca żółto-czerwonych. Decyzją Probierza zaskoczeni byli piłkarze Jagielloni, których zdaniem jest ona zbyt pochopna i przedwczesna.
- Decyzja trenera jest zbyt pochopna. Nikt nie jest podbudowany zarówno wynikiem meczu z Polonią jak i tymi ostatnimi, ale jesteśmy w Białymstoku, gramy w Jagiellonii, jesteśmy ciągle na drugim miejscu w tabeli i nie ma czego się wstydzić - mówił po spotkaniu w Warszawie Jarosław Lato pomocnik Jagiellonii. - Trzeba się jak najszybciej podnieść i nadal walczyć, bo w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy Jagiellonia nigdy nie była. Zrobiliśmy kawał dobrej roboty przez te dziesięć miesięcy, a do końca sezonu zostało zaledwie kilkanaście dni i wówczas będziemy wyciągać wnioski.
- Nic jeszcze nie jest stracone. Nadal mamy drugie miejsce. Gdyby Jagiellonia spadała z ligi to można by się załamać. A tak pozostała nam walka i głowy do góry. W przekroju całego sezonu to nie jest tragiczny wynik. Rozliczeń powinniśmy dokonać dopiero po zakończeniu rozgrywek - mówił z kolei Marcin Burkhardt.
- Trener postąpił zbyt pochopnie, bo sami jesteśmy winni tej całej sytuacji. Wypada mi powiedzieć, że trener powinien trochę przemyśleć sprawę i zostać nami, bo wiemy gdzie jesteśmy i jaka jest sytuacja. Chcemy zagrać dla niego, dla siebie i wszystkich w Białymstoku i osiągnąć sukces w ostatnich kolejkach - mówi Jarosław Lato.
jagiellonia.pl
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy