Tymczasem elblążanie dość pewnie zmierzają do awansu na zaplecze Ekstraklasy. Po wygranej ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki mają trzy punkty przewagi nad Okocimskim Brzesko, Świtem i Wisłą Płock. Duża w tym zasługa doskonale znanego kibicom Jarosława Araszkiewicza, który od miesiąca prowadzi zespół z Elbląga.
Olimpia nie strzela dużo goli. W 26 spotkaniach zdobyła ich zaledwie 32, tylko o cztery więcej od Wigier. Jak na lidera to raczej słaby wynik. Chociaż Kamil Jackiewicz jest ciągle liderem klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców rozgrywek (grający w Olimpii wychowanek Piasta Białystok i były gracz Warmii Grajewo i Płomienia Ełk zdobył 10 bramek) , to ostatnio wręcz razi niemocą strzelecką. Nie może pokonać bramkarza od ponad 270 minut. Jeszcze gorszy bilans mają dwaj pozostali napastnicy, Ukrainiec Anton Kolosov i Białorusin Vitali Ledenev.
W Wigrach najczęściej trafia Grażvydas Mikulenas, który zdobył osiem goli, w tym dwa w połowie kwietnia w meczu z Puszczą Niepołomice.
Jesienią Wigry wygrały na własnym stadionie z Olimpią 1:0. Jedyną bramkę strzelił w 89 minucie Krystian Słowicki. O podobny sukces w Elblągu będzie jednak bardzo trudno. Olimpia nie przegrała jeszcze w tym sezonie meczu na własnym boisku.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy