O zamknięciu części trybun poinformowano na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej z udziałem wojewody podlaskiego, przedstawicieli policji i klubu. Oficjalnie to klub, jako organizator imprez masowych, zdecydował, że na dwa ostatnie mecze ekstraklasy na własnym boisku zamknięta będzie część trybun. Ma to być kompromis, bowiem policja wnioskowała o zamknięcie całego stadionu.
Stadion w Białymstoku jest w przebudowie. Na meczach tego sezonu było ok. 6 tys. miejsc na trybunach. Zamknięte sektory to ok. 2 tys. miejsc, czyli tzw. łuk, gdzie zasiadają szalikowcy prowadzący doping. Zdaniem kibiców zamknięto serce stadionu. Kibice zapowiadają, że zamknięcie dla nich stadionu to odwet za bluzgi pod adresem premiera rządu podczas ostatniego spotkania z Legią. Część kibiców, którzy zgromadzili się pod Urzędem Wojewódzkim, gdzie zorganizowano konferencję, została zatrzymana przez policję. Powód? Znieważenie premiera rządu polskiego. Kibice zdaniem świadków mieli krzyczeć "Donald matole tówj rząd obalą kibole". - To jest życie kibicowskie, to są emocje - mówią kibice. - My po prostu wyrażamy swoje emocje. Lepiej w taki sposób aniżeli wywołując burdy.
źródła: Radio Białystok, Gazeta Wyborcza, Gazeta Współczesna
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy