Wednesday, 23 May 2012

Zasłużone zwyciestwo żółto-czerwonych

18.04.11 13:10

fot. jagiellonia.pl

Jagiellonia Białystok zagrała w Lubinie znakomite spotkanie i zasłużenie zgarnęła pełną pulę. Zespół Michała Probierza pokonał Miedziowych 2:0 i pozostał w grze o mistrzostwo Polski, co jeszcze dwa tygodnie temu wydawało się rzeczą niemożliwą.

W sobotę Probierz nieco zaskoczył wyjściowym składem. Do gry desygnował Ermina Seratlicia, który w pierwszych meczach rundy wiosennej grał bardzo słabo. Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. Reprezentant czarnogórskiej młodzieżówki został bohaterem spotkania!

Pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki Jagiellonia stworzyła w 12. minucie. Żółto-czerwoni wyprowadzili dobrą kontrę, po której Seratlić zszedł do linii pola karnego i uderzył metr obok słupka. Spotkanie było ciekawe, zarówno jedna, jak i druga drużyna starała się strzelić gola, ale miała problemy ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych. W 36. minucie gospodarze powinni objąć prowadzenie. Mouhamadou Traoré ograł w polu karnym Roberta Arzumanyana i posłał piłkę centymetry obok słupka.

Białostoczanie wyciągnęli wnioski z tego ostrzeżenia i przed przerwą objęli prowadzenie. Csaba Horváth sfaulował w "szesnastce" Seratlicia i sędzia bez wahania wskazał na rzut karny. Do ustawionej na 11. metrze piłki podszedł Tadas Kijanskas i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku dał Jadze prowadzenie. Do tej pory pewniakiem do strzelania z "wapna" był Tomasz Frankowski, ale po pięciu niewykorzystanych rzutach karnych zdecydował, że już nie będzie uderzać z 11. metrów.

Po przerwie oglądaliśmy taką Jagiellonię, jaką chcielibyśmy zawsze oglądać. Już w 56. minucie żółto-czerwoni mogli podwyższyć prowadzenie, ale strzał Tomasza Kupisza zatrzymał Bojan Isailović. Kilkadziesiąt sekund później Seratlić idealnie dograł do Kupisza, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Zagłębia. Damian Dąbrowski, nie widząc innego wyjścia, sfaulował przed polem karnym pomocnika Jagi i ujrzał czerwoną kartkę.

W 64. minucie było już 2:0. Katastrofalny błąd popełnił Sergio Reina, który chciał podać do Horvátha, ale piłkę przechwycił Seratlić i popędził na bramkę Miedziowych. Czarnogórzec w sytuacji jeden na jeden nie dał najmniejszych szans Isailoviciowi i technicznym strzałem ustalił wynik meczu. W 69. minucie Seratlić mógł podwyższyć rezultat na 3:0, ale w dogodnej sytuacji nie trafił w bramkę.

Moment potem było już po meczu. Przemysław Kocot po faulu na Thiago Cionku obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał opuścić plac gry. Od tego momentu Zagłębie grało w dziewiątkę, a Jaga kontrolowała boiskowe wydarzenia. Po rzucie wolnym Arzumanyan wyłożył piłkę jak na tacy Kijanskasowi, a ten z kilku metrów trafił w poprzeczkę.

Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
bramki: Kijanskas (42 k), Seratlić 64

Mecz przerwany w 77. minucie na 22. minuty z powodu awarii oświetlenia.
Zagłębie: Isailović - Kocot, Horváth, Reina, Dinis (67. Bryła) - Błąd (90+19. Bartków), Hanzel, D. Dąbrowski, Wilczek (37. M. Ekwueme), Abwo - M. Traoré.
Jagiellonia: Sandomierski - Kijanskas, Skerla, Arzumanjan, Cionek - Kupisz (90+11. Essomba), Hermes, R. Grzyb, Lato - Seratlić (90+17. Kašćelan) - Frankowski (65. M. Burkhardt).
Żółte kartki: Horváth, Kocot, Bryła (Zagłębie) oraz Skerla, Kašćelan (Jagiellonia).
Czerwone kartki: Damian Dąbrowski (61. minuta, Zagłębie, za faul taktyczny), Przemysław Kocot (72. minuta, Zagłębie, za drugą żółtą).
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 6.000 (gości: 130).

jagiellonia.pl

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Wiadomości - Piłka nożna
Imprezy - Piłka nożna

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011