- Już tyle lat gram w siatkówkę, dlatego stawy mają prawo być wyeksploatowane. W tym wypadku chodzi o łąkotkę, która chyba nie wytrzymała obciążeń treningowych – przyznaje na łamach Kuriera Porannego Szeszko.
Zawodniczka bardzo dobrze prezentowała się w bieżących rozgrywkach i była silnym punktem zespołu. Forma 36-letniej przyjmującej była nawet zaskoczeniem dla trenera białostoczanek Wiesława Czai.
– Asia skakała, jakby miała osiemnaście lat. Jej ewentualny brak byłby dla nas sporym osłabieniem – nie ukrywa szkoleniowiec AZS.
Więcej w Kurierze Porannym
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy