W czasie operacji Joanna była świadoma. Już wcześniej zakładała, że dopiero w jej trakcie będzie można podjąc decyzję, czy jeszcze wróci w obecnych rozgrywkach na boisko.
- Po "wejściu" w kolano okazało się, że mam poważnie uszkodzoną chrzastkę - mówi Gazecie Współczesnej siatkarka, a potem wymienia inne dolegliwości, które musiał usunąć lekarz. - I tak zrobiłam "lżejszą" wersję zabiegu z dwóch, które mi zaproponował doktor. Można było podnosić rzepkę przez odczepianie więzadła, a potem ponowne przyczepianie go na śrubę. Na to się nie zdecydowałam.
Nękany kontuzjami AZS w sobotę zagra u siebie z mistrzem Polski i liderem PlusLigi Aluprofem Bielsko-Biała.
Więcej w Gazecie Współczesnej
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy