Było trochę nerwów. Po Daianę Muresan zgłosiła się (zgodnie z przepisami) rumuńska federacja, a po Sinead Jack i Channon Thompson kadra Trynidadu i Tobago.
Od wczoraj cała trójka powinna przebywać na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Drobne opóźnienie wchodziło jeszcze w grę. Sytuacja stała się "podbramkowa”, gdy Murowana Goślina nie zgodziła się na przyspieszenie barażu. Rywalizacja najszybciej skończyć się może dopiero 25. maja, najpóźniej – 29. Dziś, po negocjacjach klubu z federacjami, możemy powiedzieć z pewnością, że cała trójka będzie do dyspozycji trenera AZS-u Wiesława Czai.
– Jeśli chodzi o dziewczyny z Trynidadu czekamy na odpowiedź z tamtejszej federacji. Z ich grą nie powinno być większych problemów, gdyż na razie nie mają meczów międzypaństwowych – mówi dyrektor do spraw sportowych AZS-u Sebastian Humbla.
więcej na ten temat na wspolczesna.pl
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy