Spotkanie dwóch czołowych drużyn pierwszej ligi od samego początku było niezwykle zacięte. Praktycznie przez cały pierwszy set żadnej z ekip nie udało się wypracować przewagi większej niż dwa punkty. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście pierwszy set padł ich łupem.
Druga partia była bardzo podobna do pierwszej. Wyrównana gra, kilkukrotne trzypunktowe prowadzenie gości (9:6, 12:9, 18:15). Jednak im bliżej do końca seta tym wynik zaczął zbliżać się do remisu. Tym razem suwalczanie minimalnie wygrali końcówkę i było 1:1.
ZOBACZ FOTOGALERIĘ
Kluczowa dla końcowego wyniku była bez wątpienia partia nr 3. Po błędach gospodarzy gracze z Radomia szybko wypracowali sobie pokaźną przewagę, która sięgnęła sześciu punktów. I to w najważniejszym momencie, bowiem było 24:18 dla gości! I w tym momencie siatkarze Ślepska pokazali, że z każdej opresji można wyjść. Błędy w ataku graczy plus wspaniała gra suwalczan spowodowały, że kolejne 8 oczek zapisali na swoim koncie gospodarze i to oni wygrali, zdawało by się przegranego, seta.
Czwarta, jak się potem okazało, ostatnia partia tylko na początku była wyrównana. Od stanu 10:10 zdecydowaną przewagę osiągnęli podopieczni trenera Aleksandrowicza. Celne ataki Mikołajczaka, Skrzypkowskiego oraz Kaczorowskiego, a także mnożące się błędy podłamanych graczy gości doprowadziły do tego, że ten set zakończył się wynikiem 25:16 i tym samym cały mecz wygrali gospodarze 3:1.
W piątej rundzie Ślepsk zmierzy się w dwumeczu ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy Jokerem Rodło Piła a GTPS-em Gorzów Wlkp. Pierwsze spotkanie suwalczanie rozegrają u siebie 24 listopada, a na rewanż wyjadą 1 grudnia.
Ślepsk Suwałki - Jadar Radom 3:1 (24:26, 25:23, 26:24, 25:16)
Ślepsk: Pink, Malczewski, Jurkojć, Skrzypkowski, Rudzewicz, Rakickas, Krzysiek, Tomasz Łuczka, Kaczorowski, Dziurkowski, Wójcik, Gołębski.
Jadar: Bucki, Gaca, Górski, Gorzewski, Kałasz, Kruk, Mikołajczak, Radomski, Stańczak, Szumielewicz, Terlecki, Wołosz, Kocik.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy