
Siatkarze Ślepska wrócili do gry. Od lewej Kamil
Skrzypkowski, Jacek Malczewski i Sebastian Wójcik.
fot. W.Otłowski
- Gorzowianie po wygranym w Suwałkach meczu pucharowym chyba nas nieco zlekceważyli, wyszli mniej skoncentrowani i zapłacili za to najwyższą w sporcie karę – przegrali mecz – opowiada Jacek Malczewski, kapitan Ślepska. – Ale to ich problem. My zagraliśmy fajny mecz i czujemy się coraz mocniejsi. Od początku mecz układał się po naszej myśli. I chociaż w trzecim secie daliśmy się ograć, to zdobywając parę punktów w samej końcówce tej partii i wchodząc mocno w czwartego seta, ponownie podcięliśmy gospodarzom skrzydła. Wierzę, że nie był to jednorazowy skok formy, a powrót do tego, co graliśmy w pierwszych dziewięciu meczach.
Wygrywając w Gorzowie Wielkopolskim siatkarze Ślepska poprawili rekordowe osiągnięcie z rundy rewanżowej sezonu 2009/2010, w której zdobyli 21 punktów. Teraz, na kolejkę przed zakończeniem pierwszej rundy mają już 24 punkty i w sobotę o godz. 17.00 mecz u siebie z Jokerem Piła.
- Oglądałem Jokera w dwóch meczach i mam sporo spostrzeżeń, którymi podzielę się z trenerami – mówi Łukasz Jurkojć, rozgrywający Ślepska, dochodzący w Pile do zdrowia po wypadku drogowym. – W niedzielę wybieram się do Wałcza by pogratulować chłopakom wygranej w Gorzowie, a w poniedziałek wznawiam treningi. Mam nadzieję, że zagram w sobotę przeciwko byłym kolegom z Piły.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy