Wyścigi dziewiątej rundy pucharu Rotaxa w Zielonej Górze miały dramatyczny przebieg. Zwłaszcza sobotni finał, w którym doszło do groźnego i niebezpiecznego wypadku. Wyścig został przerwany i wznowiony po pół godzinie, a dwóch młodych kierowców odwieziono do szpitala. W wypadku brał udział również Mateusz Surynowicz, ale na szczęście białostockiemu kierowcy nic się nie stało. Zdarzenie to miało z pewnością wpływ na dalszą postawę białostoczanina, który w wznowionym wyścigu dojechał do mety na 10. pozycji.
W sesjach treningowych obaj kierowcy z Automobilklubu Podlaskiego spisywali się bardzo dobrze. W walce o pole position przedfinału Hubert Kalinowski uplasował się na trzecim miejscu (druga linia startowa), natomiast Mateusz Surynowicz na siódmym (czwarta linia). W przedfinale Kalinowski poprawil swoją pozycję o jedno miejsce, a Surynowicz utrzymał pozycję. Finał pozostawał sprawą otwartą, szczególnie dla Kalinowskiego, który walczy o zwycięstwo w całym cyklu Rotaxa.
Mateusz Surynowicz, który prezentował dobrą formę w treningach i wyścigu przedfinałowym z pewnością liczył na poprawienie swojej pozycji w finałowym wyścigu, jednak plany młodego kierowcy z Białegostoku pokrzyżował wypadek na pierwszym okrążeniu finału. Doszło wówczas do fatalnego w skutkach zdarzenia, w którym brał udzial również kierowca Automobilklubu Podlaskiego. Na szczęście Mateuszowi nic się nie stało, ale wyścig został przerwany. Dwóch kierowców z Lublina, Rafała Berdysa i Marcina Kulkę odwieziono do szpitala. Obaj najbardziej ucierpieli w wypadku. Pierwszy w wyniku zderzenia złamał rękę, natomiast drugi uległ poważniejszym obrażeniom (kontuzja nogi) po przewróceniu się gokarta do góry kołami.
Wznowiony wyścig należał do Huberta Kalinowskiego, który po raz kolejny pokazał klasę i wygrał wyprzedzając już po starcie liderującego Adriana Różyckiego (Automobilklub Wielkopolski). Na cztery okrążenia przed metą Huberta Wyprzedził znakomicie jadący tego dnia Marcin Łaski (Automobilklub Śląski), ale zawodnik z Podlasia utracił pozycję lidera tylko na dwa okrążenia. Do mety dojechał jako zwycięzca.
Gorzej zaprezentował się Mateusz Surynowicz, który najpierw przez 11 okrążeń walczył o ósmą pozycję, by w efekcie do mety przyjechać na dziesiątym miejscu.
Mateusz Surynowicz zajął jednak miejsce na podium. Obaj kierowcy uplasowali się na drugim miejscu w klasyfikacji zespołowej.
W niedzielę kolejna runda pucharu Rotax Max Challenge, ostatnia w sezonie. Jeśli Hubert Kalinowski ją wygra otrzyma przepustkę do finału światowego.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy