Suwalski tor kartingowy kierowca Automobilklubu Podlaskiego zna jak własną kieszeń. Na co dzień mieszka i trenuje właśnie w Suwałkach. Tam w pierwszy weekend lipca zostaną rozegrane dwie kolejne rundy pucharu i nie ukrywamy, że liczymy na bogaty dorobek punktowy młodziutkiego suwalczanina w tych zawodach.
W pierwszej i drugiej rundzie Rotax Max Challenge, które rozegrano w Lublinie Szymon radził sobie ze zmniennym szczęściem. W pierwszej rundzie stanął na trzecim miejscu podium, ale dzień później sklasyfikowany został na ostatnim miejscu, po wypadnięciu z trasy w połowie wyścigu.
W kolejnych rundach radził już sobie znakomicie. Na torze w Gostyniu (Wielkopolska) w pierwszym finale zameldował się na mecie na 6. pozycji, by dzień później pokazać klasę i przyjechać na metę na drugim miejscu, tuż za prowadzącym w klasyfikacji generalnej Filipem Panasem z Automobilklubu Wschodniego z Lublina.
W dwóch kolejnych rundach cyklu, które odbędą się na suwalskim "domowym" torze Szymona Śliwowskiego, młodziutki suwalczanin jest cichym faworytem. Liczymy, że Szymon tym razem stanie na podium w dwóch wyścigach finałowych i powiększy swój dorobek w klasyfikacji generalnej, w której obecnie zajmuje wysoką trzecią pozycję.
Przypomnijmy, że w otwierających tegoroczny kartingowy sezon zawodach o puchar Ministra Edukacji Narodowej i Ministra Sportu Szymon dwukrotnie stawał na podium. Był drugi i trzeci. Suwalczanin, którego trenerem i mechanikiem jest doświadczony w rajdach i wyścigach samochodowych tata Wojciech (mistrz Polski w wyścigach górskich) jest również pod opieką wielokrotnego mistrza kraju w kartingu Jakuba Rość, szefa białostockiego teamu JR Racing.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy