Wednesday, 23 May 2012

Udana inauguracja kosztem obitego … siedzenia

22.03.10 23:21

Tomasz Witkowski

100 kilometrów w błocie i piachu – tak morderczej inauguracji sezonu cross country Tomek Witkowski z Quercusa Romanówka nie pamięta. Mimo ekstremalnych warunków i zgubionego na 60 kilometrze … siedziska, białostoczanin na metę w Zazdrości koło Wyszkowa przyjechał drugi.

O tym, że podlascy motocykliści po długiej zimie stęsknili się za ściganiem świadczy wysoka frekwencja na starcie zawodów organizowanych przez Turystyczny Klub Motorowy z Białegostoku. Na inaugurujących sezon motocrossowy zawodach stawiło się około 40 motocyklistów – głównie z podlaskich klubów, choć startowali także zawodnicy z Warszawy.

- Trasa technicznie była bardzo trudna, śmiem twierdzić że nawet trudniejsza niż tor w Suwałkach, gdzie w ubiegłym roku rozegrano mistrzostwa Polski w cross country – uważa Jacek Witkowski, trener Tomka Witkowskiego – Na samym starcie wyścigu w kategorii E1 Tomka dopadł pech. Wprawdzie świetnie wystartował, ale po chwili przy prędkości 80 km/h miał upadek. Szczęśliwie nic mu się nie stało, ale zanim się pozbierał odjechali mu wszyscy rywale, przez co stracił ochotę na ściganie.

Na szczęście sportowa złość przeważyła i 19-letni Tomek Witkowski, sponsorowany przez WIT-CAR RACING, rozpoczął szaleńczy pościg. Nie było to łatwe, bo trasa była wąska co znacznie utrudniało wyprzedzanie. Jednak ambitny białostocki junior raz za razem połykał kolejnych rywali.

- Upadek spowodował uszkodzenie hamulca, tak więc Tomek przez sporą cześć wyścigu jechał bez niego – dodaje trener Jacek Witkowski. – Na tym się nie skończyło, bo około 60 kilometra Tomek zgubił siedzisko. To nic przyjemnego na wertepach walić pośladkami w metalową część ramy. Ale nie zjechał do serwisu, bo zależało mu na dobrym wyniku. Tyłek miał trochę poobijany, ale opłaciło się.

Białostocki junior do ostatniego okrążenia (24 rundy po około 4 km) walczył o czołowe lokaty. Ostatecznie minął linię mety na drugiej pozycji, a do pierwszego Jakuba Galińskiego z Quercusa Romanówka stracił ledwie 150 metrów. Trzeci był Piotr Płochocki, także z Quercusa.

- Miejmy nadzieję, że ten start będzie jaskółką zapowiadającą udany sezon – żartuje trener Jacek Witkowski. – Widać, że Tomek pod względem fizycznym przygotowany jest dobrze, sprzęt także nieźle spisał się w ekstremalnych warunkach. Czas teraz sprawdzić się w motocrossie, ulubionej konkurencji Tomka.

 Z innych ciekawszych wyników podlaskich zawodników warte odnotowania było zwycięstwo kolegi klubowego Tomka Witkowskiego w kategorii E2 Rafała Kiczko. Najbardziej utytułowany motocyklista Quercusa Romanówka wyprzedził na mecie dwóch zawodników OFF ROAD Białystok: Józefa Sawickiego oraz Macieja Stolarskiego.

db

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Imprezy - Sporty motorowe

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011