- Mecz był bardzo dobry. Stał według mnie na wysokim poziomie, żałuję tylko, że nam się nie udało i wracamy do Gdańska bez punktów - mówi Paweł Drobnik, trener MRKS-u Gdańsk.
Punktem zwrotnym był na pewno pojedynek Dominiki Dąbrowskiej z Agnieszką Kaczmarek. - Dwukrotnie prowadziła wysoko w setach czwartym i piątym, ale potem wydarzenia nie potoczyły się po naszej myśli. Gdyby udało się nam tę grę wygrać, to w ostatnim pojedynku na stole nr 2 Joasia Ściblak zagrałaby pewnie inaczej - tłumaczy trener MRKS-u.
ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU
- Na inaugurację w Gdańsku zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Mecz się wszystkim podobał i gdybyśmy mieli trochę więcej szczęścia to dwa punkty mogłby zostać u nas. Ale ten remis był dla nas wielką niespodzianką, bo nie nastawialiśmy się na zdobycie nawet jednego punktu - zakończył Drobnik.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy