Stawka meczu olbrzymia - lider rozgrywek pierwszoligowych. Obecnie dwa nasze zespoły przewodzą w ligowej tabeli - prowadzi zespół z Dojlid z dziesięcioma punktami na koncie, a MOKS zajmuje drugie miejsce z dwoma oczkami mniej. Jednak MOKS ma w zanadrzu jedno zaległe spotkanie. Piątkowe starcie obu ekip mobilizuje zarówno tenisistów jak i kibiców Dojlid i MOKS-u od dłuższego czasu.
Warto wspomnieć, że obie ekipy korzystają w tym sezonie z usług grających bardzo skutecznie tenisistów przyjezdnych. W zespole MOKS gra dwóch tenisistów zaliczających się do młodzieżowej czołówki w kraju. Artur Białek, który juz drugi sezon wystepuje w barwach Słonecznych oraz Patryk Jendrzejewski, którego białostocki klub ściągnął z zespołu wicemistrzów Polski Ternaeben Pogoni Lębork.
Z kolei w Dojlidach występuje niezwykle doświadczony i błyskotliwy Krzysztof Kaczmarek, ściągnięty przed sezonem z superligowej EPS BESSER Opoki Trzebinia. Popularny Kaczor, poza sportem nauczyciel historii, zrobił furrorę podczas zakończonych niedawno Międzynarodowych Mistrzostw Polski, które odbyły się w Warszawie. Ograł kilku wyżej notowanych rywali i przebojem wdarł się do turnieju głównego.
- Grałem kiedyś derby na poziomie ekstraklasy pomiędzy Pogonią Lębork, a zespołem z Nowej Wsi Lęborskiej. Mecze o wysoką stawkę bardzo mnie mobilizują i dlatego wierzę, że zagram dobre spotkanie. W derbach Lęborka, grając jako Pogoń, moja drużyna zawsze wygrywała w lokalnych derbach, a ja zawsze robiłem komplety punktów - mówi Kaczmarek, który w tym sezonie jeszcze nie przegrał pojedynku. W grze podwójnej pierwszą porażkę wespół z Danielem Puchalskim zanotował w ostatnim meczu ligowym w szóstej kolejce.
- Jeszcze nie było takiej sytuacji, by w Białymstoku w derbach spotkały się dwie najlepsze drużyny ligowe. Zawsze faworytem były Dojlidy, bo to zespół z Dojlid walczył o wyższe cele - mówi trener MOKS Marcin Jarkowski. Szkoleniowiec Słonecznych podkreśla, że i tym razem to Dojlidy występują w roli faworyta.
- Faworytem jest zespół naszych rywali, a że przytrafiła się im wpadka w ostatnim meczu z Toruniem. Nam też niedawno w Gdańsku. My natomiast nie mamy wielkiego ciśnienia na awans. Naszym atutem jest psychika naszych zawodników. A o wyniku bardziej zdecyduje dyspozycja dnia - mówi Jarkowski. - W ostatnim meczu Artur Białek udowodnił, że nawet w beznadziejnie wyglądającej sytuacji potrafi przełamać się, przezwyciężyć presję i wygrać. Momentami było dramatycznie i ciśnienie skakało, ale skończyło się na punktach dla nas. Młodszym zawodnikom nie można odmówić woli walki i konsekwencji, a momentami i fantazji i wyobraźni, która jest niezwykle skuteczna. Z kolei doświadczonemu liderowi Dojlid Krzysztofowi Kaczmarkowi, który jeszcze nie przegrał pojedynku w tym sezonie nic nie brakuje. Ciałem i duchem zatrzymał się w wieku lat osiemnastu. Jemu tej wyobraźni nie można odmówić - komplementuje Jarkowski.
- Pojedyncze gry z pewnością będą bardzo wyrównane i zacięte. Mecz może być wyrównany a wynik końcowy może wygladać na przykład 9:1 dla którejś z drużyn, co nie będzie świadczyło o zdecydowanej wyższości jednej drużyny nad drugą. Na pewno końcowy rezultat spotkania jest zagadką dla wszystkich - mówi Piotr Anchim z Dojlid. - W meczu, bardziej od umiejętności będzie decydowało to, która ze stron bardziej opanuje nerwy.
A te dały się odczuć w ostatnim meczu Dojlid z Toruniem, gdy praktycznie wygrany mecz Dojlid zakończył się zwycięstwem przeciwników. Wszystko przez nerwy właśnie. Jak będzie w piątek? Kto przybliży się do celu w wyścigu o awans?
- Uważam, że awans jest sprawą priorytetową. Jednak bez zwycięstwa z MOKS-em nie można o nim myśleć - mówi Krzysztof Kaczmarek. - Na wynik spotkania decydujący wpływ będzie miała gra podwójna zarówno na pierwszym jak i na drugim stole. Uważam, że składy są bardzo wyrównane a zwycięzcą będą Dojlidy - uważa lider Dojlid.
Spotkanie MOKS Słoneczny Stok i Baruch Dojlidy WSFiZ Białystok w piątek o godz. 17. Gospodarzem jest MOKS. Spotkanie odbędzie się w hali sportowej SP nr 49 w Białymstoku. Wstęp wolny.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy
Strona 1 z 2 12 >>
tylko ze w tenisie to na samym podlasiu masz nawet 4 lige a na slasku lig jest gdzies pewnie 7 na mazowszu z 6 a w badmintonie ekstraklasa i 1 liga i do tego tylko na podlasiu w to grają reszta to kelnerzy.
jaki moks czlowieku? tylko dojlidy! Czekamy na zwyciestwo i rychly awans. chcemy tenisa w telewizji z białegostoku!!!
Do boju MOKS! spierzcie tylki tym dojlidom, moze sie chlopaki obudza. musicie grac w ekstraklasie!